Kawały o policjantach
Jedzie ciężarówka bardzo wysoko załadowana.
Kierowca - cwaniaczek chciał przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się. Przyjechała policja, gliniarz chodzi dookola, patrzy i mówi:
- No i co? Zaklinował się pan?
Na co kierowca:
- Nie, k**wa! Most wiozłem i mi sie paliwo skończyło!
Do mężczyzny leżącego na trawniku podchodzi policjant i pyta:
- Obywatelu, co to jest? Hotel?
- A przepraszam, co to jest? Informacja turystyczna?
Do pijanego faceta podchodzi policjant i mówi:
- Dokumenciki proszę!
- Nie mam. - mówi pijak.
- No to idziemy!
- No to idźcie...
Milicjant pyta w księgarni:
- Czy jest Pan Tadeusz?
Sprzedawczyni wola na zaplecze:
- Panie Tadziu, przyszli po pana!...
Policjant zatrzymuje samochód:
- Siódmy raz pana zatrzymuje i siódmy raz gubi pan ładunek!
- A ja siódmy raz panu powtarzam, że jest zima, a ten samochód to piaskarka...
Facet widzi policjanta prowadzącego na sznurku kozę.
- Dokąd prowadzisz tego barana???
Policjant:
- To nie baran, to koza!
- Nie do ciebie mówiłem!!!
Podchodzi dzieciak do policjanta ,a policjant się pyta :
- A podoba ci się czapeczka?
- Tak
- A podoba ci się mundur?
- Tak
- A podoba ci się pałka?
- Tak
- A w przyszłości będziesz policjantem?
- Proszę pana, ale ja się dobrze uczę.
- Wchodzi policjant do księgarni, a właściciel pyta:
- Co, zaczęło padać panie władzo?
Policjant zatrzymuje pijanego kierowcę:
- Dmuchnij pan !!!
- A gdzie boli ???
Są święta policjanci stoją na straży... Wszyscy przejeżdżają albo za szybko, po pijanemu itp. i pod koniec swojej warty wreszcie prawidłowo przejeżdża samochód. Policjanci go zatrzymują i informują go:
- wygrał pan 1000 zł, co pan z nimi zrobi?
- zrobię sobie prawo jazdy - odpowiada kierowca. Na co jego żona wtrąca:
- przepraszam za męża ale on zawsze tak po pijanemu...
- mówiłam, że kradzionym samochoden daleko nie zajedziemy - wtrąciła babcia. Nagle odzywa się ktoś z bagarznika:
- jesteśmy już w Berlinie?